sobota, 24 kwietnia 2010

Opowiadanie-Rodzeństwo



Hejka wam. ! ;]]
Zapraszam was do czytania nowego opowiadania na temat rodzeństwa ^
Miłego czytania !!! ^^ Autor: ManiuSsia
Opowiadanie :
W pewien słoneczny i sierpniowy dzień dwójka rodzeństwa postanowiła wybrać się na wycieczkę. Były to
dwie dziewczyny. Młodsza miała na imię Ela, która miała 10 lat. Starsza miała na imię Sandra,która była o
dwa lata starsza od Ewy. Rodzeństwo bardzo się kochało. Były zawsze blisko siebie aż do pewnego dnia...
Dziewczynki spakowały swoje plecaki. Miały one ruszyć nad rzekę. Tak się stało, o godzinie 12:00 ruszyły
w drogę. Już o 13:00 były na miejscu. Zauważyły tam grupkę chłopaków. Ewa trochę się przestraszyła, a
Sandra nie mogła się doczekać aby ich poznać. Dziewczynki wskoczyły do wody. Za nimi chłopcy. Zaczęła
się zabawa. Po poznaniu Ewa nie bała się aż tak bardzo, razem cieszyła się z siostrą. Okazało się, że
chłopacy są w wieku Sandry. Starszej siostrze podobał się brunet o zielonych oczach. Zdarzało się czasami,
że marzyła tak aż nie wiedziała co się dzieje wokół niej. Młodsza siostra zrozumiała, że siostra się zakochała.
Postanowiła powiedzieć jej aby się z nim bardziej zapoznała i tak się stało. Wybiła godzina 18:00, dziewczynki
postanowiły wracać do domu. Powiedziały chłopakom aby przyszli jutro o tej samej godzinie. Nastąpił drugi
dzień, dziewczynki zabrały plecaki i ruszyły w drogę. Sandra spędzała więcej czasu z chłopakiem niż z
siostrą. Ewa była trochę smutna i martwiła się o siostrę. Na następny dzień Sandra postanowiła odwiedzić
chłopaka w jego domu. Ewa nie mogła iśc z nią, gdyż siostra jej nie pozwoliła. Nad rzeczkę także bo była
za mała. Cały dzień była sama. Leżała w łóżku, czytała książki i przy każdym wspomnieniu płakała.
Sardynek wrócił do domu, tak nazywała Ewa siostrę. Sandra oznajmiła, że jutro też idzie gdzieś z chłopakiem
i niech wymyśli sobie zabawę na jutro. Ewa była pogrążona w smutku. Sardynek pożyczał od siostry kosmetyki
nie pytając zdanie Ewy. Ewunia zauważyła to i powiedziała o tym siostrze. Dziewczyny się pokłóciły. Nie
rozmawiały ze sobą nawet przy śniadaniu. Codziennie starsza siostra chodziła do swojego Darka, czyli jej
chłopaka , a Ewa zostawała sama w domu. Postanowiła znaleźć sobie przyjaciółkę lecz nie było to tak samo
jak z siostrą. Jednak tak uczyniła. Wzięła rower i pojechała do parku. Lecz nie miała odwagi z nikim
porozmawiać. Jedynie patrzała się na dzieci bawiące się z uśmiechem na ustach. Tak mijały dni a siostry
coraz bardziej były oddalone od siebie. W końcu Ewka była tak samotna, że sama postanowiła jechać nad
rzekę. Tak się stało. Usiadła na skrawku lądu i moczyła nogi. Zaczął padać deszcz ale dziewczynka nie
zwracała na to uwagi. Było śligo... Ewa się poślizgnęła i wleciała do rzeki. Zaczęła tonąc wołając na pomoc.
Nie umiała pływać. W myślach mówiła iż dobrze, że mam zginać niż odczuwać ten straszliwy ból. Jednak
zdarzył się cud. Darek był w pobliżu i słyszał głos Ewy. Szybko wskoczył do wody i wyjął ją. Na szczęście nic
się nie stało. Darek pokłócił się z Sandrą o to, że nie pilnuje siostry i się o nią nie troszczy. Oznajmił, że
poczeka aż przemyśli swoje czyny. Sandra zagniewała się na siostrę, że przez nią straciła chłopaka. Nie
myślała wogóle o tym, że Ewunia mogła zginąc. Młodsza siostra była zakłopotana. Całymi dniami płakała, gdy
Sardynek wychodził na spacer. W końcu wzięła rower i znów chciała się utopić. Jechała tak szybko aż
samochód ją potrącił. Trafiła do szpitala. Lekarze oznajmili, że ma małe szanse na przeżycie. Sandra była
w szoku. Zaczęła się obwiniać, że gdyby nie pokłóciła się z nią nie stało by się nic strasznego. Zaczęła płakać,
łez nie mogła pohamować. Szybko przeprosiła siostrę jak najładniej mogła i znów zaczęła płakać. Minęło
5 lat, siostra nie przeżyła. Sandra nigdy nie mogła się z tym pogodzić. Przeżyła to co Ewa, gdy była sama.
Zrozumiała jak mała siostra musiała cierpieć. Wtem znów przeniosło ją o 5 lat do tyłu, gdy Ewa miała jechać
nad rzekę gdzie wpadła pod samochód. Siostra z płaczem i zostawiając chłopaka bez słowa pobiegła ku
miejscu, gdzie zdarzył się wypadek. Zdążyła przed czasem, szybko zatrzymała siostrę i przeprosiła. Ewka
czuła się szczęśliwa i zszokowana. Spytała się siostry o jej reakcję. Sandra odpowiedziała :
,, To Bóg mi pozwolił to zrozumieć, dzięki temu nie straciłam Cię mój skarbie" . Te słowa zachowały się
w pamięci Ewy. Od teraz nigdy już nie rozstawały się. Jednak gdy znalazły chłopaka postanowiły, że będą się
bawić tak często jak to możliwe. THE END .
Mam nadzieję, że wam się podobało ^ Pisać oceny w komentarzach :P

sobota, 17 kwietnia 2010

Mądre zdanko- Rodzice




Dlaczego oni mnie nie rozumieją?

czwartek, 15 kwietnia 2010

,,Druga szansa" - Rodzina /część 7



Hi ^^ Już ostatnia część opowiadania ^.-
Umarła... Lekarze byli w szoku. Ojciec się załamał, zaczął pić. Zapił się tak, że dostał zawał serca i zmarł. ... Otóż niespodziewanie wszyscy spotkali się w niebie. Byli zdziwieni, myśleli że to sen ale nie mogli się obudzić. Nataliia z Pawłem siedzieli w kącie smutni i gniewni. Natii płakała tak aż z wody zrobiła się wielka kałuża łez. Rodzice także płakali. Przeprosili córkę, wiedząc że im nie wybaczy. Poprosili Boga o życzenie aby mogli żyć znowu. By dostali nową szansę i teraz jej nie zmarnują. Nie wiedzieli że dziecko aż tak znaczy a teraz dopiero to doświadczyli. ... Tak się właśnie stało Bóg dał drugą szansę. Odrodził ich w tym wieku, w jakim była rzeczywistość. Żyli od początku i szczęśliwie. Kochali się nawzajem. Wyjeżdżali na wspólne wakacje i razem się uczyli. Nataliia została dziennikarzem, a Paweł został fotografem. Rodzice mieli pełno pieniędzy i zrezygnowali z pracy. Stworzyli swoją własną piekarnię. I wszyscy żyli długo i szczęśliwie... THE END

Mam nadzieję, że wam się podobało ;] Proszę oceniać w komentarzach ^^

środa, 14 kwietnia 2010

,,Druga szansa" - Rodzina /część 6


Cześć , przesyłam wam 6 część opowiadania. Jest trochę smutna. Miłego czytania ^^ ;] 6 część :
Para nastolatków ciągle dorastała. Mieli oni już 18 lat. Mieli wyprawiać swoje osiemnastki. Urządzili je w tym samym czasie. Ledwo zdali maturę ale nie obchodziło ich to. Zaprosili swoich znajomych. Jednak i tak córka była załamana, gdy dowiedziała się , że ojca nie będzie gdyż musi jechać do pracy i zostawi prezent. Matki już dawno nie widziała ponad z 5 lat. Wysyłała jej tylko zdjęcia. Ojciec napisał jej w liście, że matka zginęła 5 lat temu w wypadku samochodowym i nie miał sumienia jej o tym powiedzieć. Nataliia była w szoku. Na swojej imprezie nie bawiła się wcale. Przyszedł moment na prezenty. Ojciec podarował jej samochód najnowszej klasy. Pojechała z swoim chłopakiem na wycieczkę samochodową. Z smutku za bardzo popędziła do przodu... Wbiła się w tir... Paweł zginął na miejscu, Nataliię zabrano do szpitala. Żyła ona, ocknęła się gdy nikogo nie było. Wyłączyła sprzęt i czekała na śmierć. Nie chciała żyć w tym okrutnym świecie bez nikogo jej bliskiego...
Ciąg dalszy nastąpi...


Już jutro ostatnia część ^^ Pa ;))

Nowa osoba :)

Do naszej załogi dołączy moja i Malwiny koleżanka z klasy. Ma na imię Asia i będzie naszym grafikiem. ;)
Nie będzie robić notek, chyba, ze coś wypadnie, ale tak będzie grafikiem. ;)
Dobrze się zna na komputerach i na blogach, więc nasz bloga będzie boski. ;D

Pozdrowionka ;*

wtorek, 13 kwietnia 2010

,,Druga szansa" - Rodzina /część 5


Hej , właśnie wysyłam wam 5 dawkę emocji . ! ^^ 5 część opowiadania :

Chłopak nie umarł, ale miał straszne rany. Jego rodzice zmarli w wypadku dzień po pobiciu. Chłopak został bez rodziców. Miał iść do domu dziecka. Ale Nataliia poprosiła rodziców aby zamieszkał u niej. Właśnie tak się stało. Od teraz mieszkali razem. Wprowadzili się do innej szkoły. Dojeżdżali limuzyną zakupioną przez ojca. Za dwa dni były Walentynki. Nataliia postanowiła urządzić imprezę jednak rodzice nie zgodzili się na to. Bardzo była wkurzona. Nastąpił dzień walentynek. Paweł dał jej małego, skromnego misia. Przypomniały się jej dawne czasy i się popłakała. Nazwała go ,,Baga". Nataliia dała mu także misia. Byli bardzo szczęśliwi.
Ciąg dalszy nastąpi..

poniedziałek, 12 kwietnia 2010

,,Druga szansa" - Rodzina /część 4


Hi ^^
Chcecie czwartą część opowiadania ?
To proszę macie :
Miłego czytania ;DD

Ciągle mijały lata, a Natalia była samotna. Otóż miała ona 14 lat i nie potrzebowała opiekunki. Z resztą nie obchodziło
ją już to. W szkole poznała kilku chłopaków. Spotykali się codziennie po szkole. Po kilku dniach okazało się, że
to nałogowcy narkotyków. Chciała odejść ale zrozumiała, że nie ma gdzie. Wolała przebywać z nimi niż sama
w domu. Oczywiście zażywała narkotyki i alkohol. Rodzice i tak o tym nie wiedzieli bo nie mieli czasu dla
córki. Z nimi chociaż była odrobinę szczęśliwa. Spodobał się jej jeden chłopak o blond włosach. Flirtowała z
nim. Aż w końcu został on jej chłopakiem. Chłopiec miał na imię Paweł, miał blond włosy, pięknie, niebieskie
oczy i cudowną twarz. Nie pasował on do gangu, w którym oni należeli. Nataliia zaczęła się ubierać na gotyk.
Rodzice dawali jej codziennie po 1000 zł, więc kupowała sobie ubrania i towar. Z Pawłem czuła się jak w
raju. Ich pierwszy pocałunek był na łące za szkołą. Chłopacy z gangu wcale o tym nie wiedzieli. Jednak
dowiedzieli się o tym przez szpiega z klasy niższej, którego gnębili. Paweł został przez nich pobity i zostali
wywaleni z gangu. Nataliia bardzo troszczyła się o chłopaka. Ciąg dalszy nastąpi...
Piąta część już jutro . ! ^^