Cześć , przesyłam wam 6 część opowiadania. Jest trochę smutna. Miłego czytania ^^ ;] 6 część :
Para nastolatków ciągle dorastała. Mieli oni już 18 lat. Mieli wyprawiać swoje osiemnastki. Urządzili je w tym samym czasie. Ledwo zdali maturę ale nie obchodziło ich to. Zaprosili swoich znajomych. Jednak i tak córka była załamana, gdy dowiedziała się , że ojca nie będzie gdyż musi jechać do pracy i zostawi prezent. Matki już dawno nie widziała ponad z 5 lat. Wysyłała jej tylko zdjęcia. Ojciec napisał jej w liście, że matka zginęła 5 lat temu w wypadku samochodowym i nie miał sumienia jej o tym powiedzieć. Nataliia była w szoku. Na swojej imprezie nie bawiła się wcale. Przyszedł moment na prezenty. Ojciec podarował jej samochód najnowszej klasy. Pojechała z swoim chłopakiem na wycieczkę samochodową. Z smutku za bardzo popędziła do przodu... Wbiła się w tir... Paweł zginął na miejscu, Nataliię zabrano do szpitala. Żyła ona, ocknęła się gdy nikogo nie było. Wyłączyła sprzęt i czekała na śmierć. Nie chciała żyć w tym okrutnym świecie bez nikogo jej bliskiego...
Ciąg dalszy nastąpi...
Już jutro ostatnia część ^^ Pa ;))
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz