Hi ^^ Już ostatnia część opowiadania ^.-
Umarła... Lekarze byli w szoku. Ojciec się załamał, zaczął pić. Zapił się tak, że dostał zawał serca i zmarł. ... Otóż niespodziewanie wszyscy spotkali się w niebie. Byli zdziwieni, myśleli że to sen ale nie mogli się obudzić. Nataliia z Pawłem siedzieli w kącie smutni i gniewni. Natii płakała tak aż z wody zrobiła się wielka kałuża łez. Rodzice także płakali. Przeprosili córkę, wiedząc że im nie wybaczy. Poprosili Boga o życzenie aby mogli żyć znowu. By dostali nową szansę i teraz jej nie zmarnują. Nie wiedzieli że dziecko aż tak znaczy a teraz dopiero to doświadczyli. ... Tak się właśnie stało Bóg dał drugą szansę. Odrodził ich w tym wieku, w jakim była rzeczywistość. Żyli od początku i szczęśliwie. Kochali się nawzajem. Wyjeżdżali na wspólne wakacje i razem się uczyli. Nataliia została dziennikarzem, a Paweł został fotografem. Rodzice mieli pełno pieniędzy i zrezygnowali z pracy. Stworzyli swoją własną piekarnię. I wszyscy żyli długo i szczęśliwie... THE END
Mam nadzieję, że wam się podobało ;] Proszę oceniać w komentarzach ^^
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz